Judasz - zdrajcaCzy tłumacz to osoba, która w swojej pracy nijako „zdradza”, lub innymi słowy, poświęca znaczenie źródłowego tekstu niemal że tylko po to, by tłumaczenia wyglądały możliwie najbardziej naturalnie i płynnie w języku docelowym? Ogólnie uważa się, że przyzwoite tłumaczenie powinno charakteryzować się głównie wiernością i dokładnością w odniesieniu do pierwotnego tekstu. Te dwa przeciwstawne poglądy nie pomagają w postrzeganiu fachu tłumacza z dobrej perspektywy. Dlatego też ażeby dobrze rozumieć charakter sztuki tłumaczenia trzeba wnikliwie przyjrzeć się paru czynnikom, które mają ogromny wpływ na zawód tłumacza.

Rozpoczynając nasze rozważania na temat tłumaczenia tekstu dobrze jest zwrócić uwagę, że w obecnym skomplikowanym i wielokulturowym świecie przystosowanie tłumacza do wszelkich sytuacji jakie może on napotkać w swojej karierze zawodowej jest rzeczą w praktyce niewykonalną. Również niemożliwe jest wyposażenie takiej osoby w całą wymaganą wiedzę dotyczącą nie tylko danego języka, ale także kultury, historii i socjologii terenu czy państwie, którego to języka tłumaczenie dotyczy. Świat stał się zbyt kompleksowy żeby wręcz najlepsze studia mogły wyposażyć przyszłego tłumacza w całą niezbędną, praktyczną jak i teoretyczną informację. Taki stan rzeczy wymusza na tłumaczu ciągłe dostosowywanie się do zmieniających się realiów, nieustannego pogłębiania wiedzy i doskonalenia warsztatu.

Dodatkowo charakterystyka danego narzecza jest w ogromnej liczbie przypadków obca dla osób które zleciły tłumaczowi dokonanie przekładu. Sytuacja ta stawia nas, tłumaczy, przed trudnym wyborem – czy zachować oryginalne zwroty i odniesienia, czy raczej dokonać zmiany na bardziej czytelne dla odbiorców tekstu. Jako przykład Lipiński podaje pewien dowcip: Kura pyta koguta: A ty to ze mną tak serio? Kogut odpowiada: Nie, dla jaj. O ile tłumacz przetłumaczyłby ten żart „słowo w słowo” na przykład na język angielski, zniknąłby cały żart który polega na grze słów i znaczeń. Ażeby oddać sens tych zdań, tłumacz musi dokonać interpretacji i ingerencji w treść, zastąpić polskie wyrażenia angielskimi, co jest jednoznaczne z dokonaniem przekształceń. Jeśliby tłumaczenie było, zgodnie z dominującym poglądem, mechaniczną zamianą słów, już dawno praca tłumaczy zostałaby zastąpiona poprzez kody albo maszyny. Tymczasem jest ono czymś całkiem odwrotnym – tłumaczenie jest złożoną i wymagającą abstrakcyjnego myślenia czynnością.

Reasumując, żadne tłumaczone teksty, bez względu na to czy są to tłumaczenia przysięgłe czy napisy do filmu, przenigdy nie będą idealnym odpowiednikiem oryginału. Tłumaczenie jest efektem kompromisów i świadomych wyborów, które wymagają głębokiej analizy i dużej wiedzy językowej. Nie znaczy to jednak, że tłumacz jest zdrajcą. Jest on raczej pośrednikiem, który wytrwale i przeważnie bez wsparcia innych, tworzy mosty pomiędzy różnymi kulturami i obszarami językowymi łamiąc bariery w poznawaniu i wyrażaniu koncepcji narzucone przez język ojczysty.